Greenway Country > Greenway Poland > Blog section > Pięć zasad ekonomicznej jazdy samochodem elektrycznym

Słowo „ekonomiczny” oznacza coś, co osiągnięte jest niewielkim nakładem sił i środków i w popularnym rozumieniu tego słowa oznacza po prostu „oszczędny”. Dla samochodów spalinowych ekonomia jazdy sprowadza się to do takiego zużywania benzyny, które pozwoli na jak największe wydłużenie zasięgu pokonanego na jednym baku. W przypadku samochodów elektrycznych irytujące uzupełnianie benzyny nie istnieje, co jednak nie oznacza, że nie potrzebują one uzupełniania zapasu energii potrzebnej do pokonywania kolejnych odcinków trasy. Czy w przypadku samochodów elektrycznych też można jeździć ekonomicznie? Czy istnieją metody, dzięki którym można zaoszczędzić energię jadąc komfortowo za kierownicą elektrycznego samochodu?

Zasada pierwsza – płynna jazda

Płynność jazdy pozwala jeździć dłużej (i taniej) bez względu na rodzaj napędu. Napęd służy zawsze dostarczeniu energii do uruchomienia, nadania pojazdowi planowanej prędkości i utrzymania jej. Każde przyspieszenie niesłużące realizacji tych trzech podstawowych celów to konkretna strata. Trzeba, zatem – w granicach rozsądku, mając na uwadze bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu drogowego – unikać niepotrzebnego przyspieszania. W przypadku samochodów elektrycznych hamowanie pozwala nam na odzyskanie energii i wydłużenie czasu jazdy.  Każdy samochód elektryczny ma układ rekuperacyjny, czyli odzyskujący dużo, bo nawet do ponad 80% energii wytwarzającej się podczas hamowania, gdy silnik pracuje jak prądnica ładując akumulatory. Rekuperacja pozwala znacząco wydłużyć czas jazdy na jednym ładowaniu zwłaszcza w trakcie jazdy zatłoczonymi ulicami miasta. Niewielkie prędkości i częste, nie gwałtowne hamowanie, pozwala na odzyskanie całkiem pokaźnej ilości energii.

Zasada druga – dostosowanie prędkości do rzeczywistych potrzeb

Energia silnika samochodu zużywana jest podczas jazdy na 2 podstawowe cele: pokonanie oporu toczenia (siły tarcia opon o podłoże) i pokonanie oporu powietrza. Po przekroczeniu pewnej granicy (rozpiętość jest duża, bo uzależniona od wielu czynników), wynoszącej mniej więcej 40 km/godzinę, opory są z grubsza podobne, lecz forma ich wzrostu wraz z prędkością, zdecydowanie nie. Opory toczenia rosną liniowo wraz z prędkością, aerodynamiczne z jej kwadratem. Czyli zwiększenie prędkości z 40 do 80 km/h oznacza +/- dwukrotny wzrost oporów toczenia i czterokrotny stawianych przez powietrze. Z 40 na 160 km/h to odpowiednio 4 i 16 razy. Na autostradzie nie wolno jechać zbyt wolno, ale szybka jazda jest dla ekonomii jazdy zabójcza.

Zasada trzecia – ograniczenie do minimum dodatkowego poboru mocy

Wszystko co działa w samochodzie elektrycznym, zużywa energię, która jest również wykorzystywana do napędzania pojazdu. Zatem to, czy używasz klimatyzacji, mocno ogrzewasz samochód lub korzystasz ze wszystkich możliwych urządzeń (radio, głośniki o dużej mocy, ogrzewanie szyb, wycieraczki, spryskiwacz, itd.).  może znacząco zmniejszyć zasięg, o czym ostrzega analiza struktury poboru mocy. Zgodnie z prostym wyliczeniem, zasięg samochodu elektrycznego wynoszący, powiedzmy średnio około 250 kilometrów przy temperaturze zewnętrznej wynoszącej 30 stopni z klimatyzacją obniżającą ją wewnątrz o dziesięć stopni, może zmniejszyć zasięg o 22 procent do 195 kilometrów. Nie nakłaniamy nikogo, aby jechał w męczącym upale lub w przeraźliwie zimnym samochodzie lub naginał zasady bezpieczeństwa nie korzystając z wycieraczek, migaczy czy świateł. Jednak obniżenie temperatury ogrzewania o kilka stopni lub rezygnacja z klimatyzacji to niewielkie poświęcenie, które można znacząco przełożyć się na zasięg pokonany na jednym ładowaniu.

Zasada czwarta – przewidujący sposób jazdy

Obserwuj nie tylko drogę bezpośrednio przed pojazdem, ale sięgaj wzrokiem dalej. Szczególnie w mieście, gdzie prędkość zmienia się bardzo często, warto o kilka sekund szybciej podjąć decyzję o hamowaniu lub przyspieszaniu (światła na skrzyżowaniu, przejście dla pieszych, zagęszczający się ruch innych pojazdów, zwężenie jezdni, korki itd.) Na każdym manewrze oszczędzisz niewiele, ale w sumie daje to widoczne efekty. Jak wspominaliśmy wcześniej, rekuperacja przy spokojnej, przewidującej jeździe po mieście daje zadziwiająco dobre efekty, jeśli chodzi o odzyskiwanie energii.

Zasada piąta – w miarę możliwości zmniejszaj opory aerodynamiczne i opory toczenia.

Zamykaj okna. Zdemontuj bagażnik dachowy, jeśli go nie używasz – to nie trwa długo. Jeśli to możliwe wybieraj bagażnik na rowery instalowany z tyłu pojazdu. Sprawdzaj ciśnienie w oponach – za niskie zwiększa nie tylko opory aerodynamiczne, ale również zużycie opon. Nie woź stale w bagażniku niepotrzebnych rzeczy – każdy kilogram to konkretna ilość energii, którą tracisz. Nie używaj opon zimowych poza sezonem – miękka guma i specjalne jej profilowanie w wyższych temperaturach znacząco zwiększają opory toczenia.

 

Mamy nadzieję, że kilka tych drobnych rad pozwoli na komfortową, bezpieczną i ekonomiczną jazdę podczas zbliżających się eskapad wakacyjnych.