x
Greenway Country > GreenWay Polska > Blog section > Polecamy > Mity dotyczące elektryków – co warto o nich wiedzieć?

 

Brak rozeznania w temacie elektryków jest wciąż dość powszechny. Krąży wiele obiegowych mitów dotyczących samochodów elektrycznych, które odstraszają od tej przyszłościowej gałęzi motoryzacji. Jakie to mity i co warto o nich wiedzieć?

trwałość baterii EV

W przypadku samochodów elektrycznych do mitów krążących na ich temat należą przede wszystkim te, które kiedyś może i miały związek z faktami, ale już go utraciły. To wynik postępu technologicznego, który w przypadku samochodów elektrycznych jest obecnie bardzo szybki.

Dostępność punktów ładowania

To i jeden z mitów i jedna z największych obaw dotyczących potencjalnych nabywców elektryka. Mimo wciąż niezbyt imponującej infrastruktury ładowania w Polsce, między mity można włożyć ten o zupełnym braku punktów ładowania elektryków. Już dziś tylko nasza sieć GreenWay liczy ich ok. 120 (maj 2019). Są dostępne w całej Polsce, w tym przy kluczowych szlakach komunikacyjnych. Ich mapa przekonuje, że mała dostępność ładowarek to dziś już mit. A nasza sieć wciąż się rozrasta, a w planach mamy ponad 600 punktów ładowania do 2022 roku. Co więcej, pojawiać się zaczynają sieci innych podmiotów, należące do graczy większych i mniejszych. Już dziś, jak podaje PSPA, liczba wszystkich stacji ładowania w Polsce liczy ponad 600 punktów i niezaprzeczalnie ta liczba będzie obecnie szybko rosnąć.

Ładowanie jest trudne i skomplikowane

Częste jest też przekonanie, że ładowanie jest skomplikowane, bardzo czasochłonne i utrudnia podróż. Tymczasem szybkie ładowarki GreenWay mogą podładować baterie do 80% w ciągu pół godziny. Oczywiście to nieco dłużej niż tankowanie benzyny, ale… czy w dłuższej trasie nie zatrzymujemy się na stacjach także po to, by odetchnąć, wypić kawę czy wrzucić coś na ząb? Nim załatwimy te wszystkie sprawy, odstoimy swoje w kolejce do kasy, mija często nawet więcej niż 30 minut. W przypadku ładowania wystarczy podłączyć samochód do ładowarki, zautoryzować się i zająć się pozostałym sprawami. Tak naprawdę to oszczędność czasu, bo niejako robimy dwa w jednym – nasz samochód się ładuje, a my nie czekamy na to z założonymi rękami. Dodatkową korzyścią jest to, że po podróży elektrykiem, który zmusza do nieco dłuższych postojów, jesteśmy mniej zmęczeni.

Jak daleko dojadę, czyli zasięg elektryka

Zasięgi to bodaj główna troska zastępów inżynierów pracujących nad elektrykami i oczekiwanie konsumentów, domagających się ich zwiększenia. W tym zakresie także widać znaczny postęp technologiczny. Pojawia się coraz więcej samochodów elektrycznych o całkiem przyzwoitych zasięgach, które mogą ładować się z dużą mocą, by ograniczać czas ładowania. Nasza sieć wychodzi naprzeciw tym potrzebom.

Ładowarki GreenWay 100 kW mocy

Dzisiejsze modele pozwalają z reguły na przejechanie ponad 200 km (często znacznie więcej). Te 200 km to dość na codzienne potrzeby nawet kilku dni. I na taki odcinek dłuższej trasy, po którym i tak warto przystanąć, rozprostować kości, skorzystać z toalety, coś zjeść – a w tym czasie podładować akumulatory.

Inny mit dotyczy nietrwałości akumulatorów elektryków. Badania mówią coś przeciwnego. Roczna utrata pojemności nowoczesnych ogniw nie przekracza 1%. W praktyce może być trudno ją zauważyć.

Mity dotyczące mechaniki

Laikom może się wydawać, że elektryki to konstrukcje skomplikowane. Jest jednak całkowicie odwrotnie – elektryki w porównaniu do samochodów spalinowych są proste jak… no, może nie jak konstrukcja cepa, ale na pewno znacznie mniej skomplikowane.  Silnik elektryczny nie potrzebuje przecież rozbudowanego układu paliwowego, olejowego, rozrządu, tłoków, układu wydechowego itd. – wszystkiego tego, co niezbędne dla spalania paliwa i pracy silnika spalinowego. Lista części w elektryku jest do 6 razy krótsza niż w aucie spalinowym. Oczywiście to, czego elektryk nie ma, nie może się w nim popsuć. Ileż to mniej potencjalnych źródeł kłopotów, wydatków!

Inny mit dotyczy rzekomo skomplikowanej obsługi elektryka. W praktyce czynności tych jest niewiele i rzadko zabierają czas. Olej w przekładni napędowej trzeba wymieniać – ale np. Tesla zaleca to robić co 160 tys. km. W praktyce – raz na kilka lat. Wymianę płynu chłodzącego baterie zasilające silnik zaleca się co 4 lata. A sam silnik elektryczny ma trwałość, którą może zakasować legendarne konstrukcje spalinowe – to nawet kilka milionów kilometrów!

 

Niezależnie od tego, czy te mity będą jeszcze pokutować, nie da się zatrzymać wkraczania samochodów elektrycznych do naszego świata. Tak naprawdę nie można zadawać pytania – czy, teraz trzeba zadawać pytanie – kiedy? Przyszłość motoryzacji to właśnie samochody elektryczne. Tym bardziej nie warto nadal wierzyć w mity.