x
Greenway Country > GreenWay Polska > Blog section > Polecamy > Jaki zasięg mają dzisiejsze samochody elektryczne?

 

Zasięg to jedno ze słów-kluczy w charakterystyce samochodów elektrycznych. To parametr istotny w ocenie konkretnych modeli, ale i taki, który może mieć różne przełożenie na rzeczywiste użytkowanie samochodu. Ile więc przejedzie się popularnym elektrykiem na jednym ładowaniu?

Jaki zasię mają dzisiejsze samochody elektryczne?

Odpowiedź jest mniej więcej tak samo złożona, jak przy pytaniu o zasięg każdego innego samochodu. Najtrafniej stwierdzić: to zależy. Od wielu czynników.

Cechy osobnicze

To, ile prądu czy benzyny zużyje auto do przejechania konkretnej liczby kilometrów, zależy nie tylko od jego konstrukcji, ale i od warunków drogowych i atmosferycznych oraz od kierowcy i jego stylu jazdy. W tym zakresie indywidualne różnice mogą sprawić, że tym samym elektrykiem jeden przejedzie 300 km na jednym ładowaniu, a drugi tylko 200 km. Zresztą ze spalinówkami jest podobnie – jednemu to samo auto spali 7 litrów, drugiemu 10. Przeglądając porównania i wpasowując je we własną praktykę trzeba mieć to na uwadze.

Co to jest WLTP?

Pojazdy jednak poddaje się porównaniom, które nie mają na celu wykazywania indywidualnych różnic w stylu jazdy danego kierowcy. Od zeszłego roku służy do tego Worldwide Harmonized Light-Duty Vehicle Test Procedure – w skrócie WLTP. Test obowiązuje nie tylko elektryki, ale generalnie samochody, i bada zużycie energii (lub paliwa) przez konkretny model w warunkach miejskich, podmiejskich, na drogach głównych i na autostradach. W porównaniu do dawniej prowadzonych pomiarów, uwzględniane są też różne dodatkowe parametry, jak np. temperatura. Wyniki są dzięki temu w miarę zbliżone do tych realnie osiąganych podczas użytkowania samochodu. Co zatem w przypadku popularnych elektryków?

Na ile wystarczy baterii?

Zacznijmy od najpopularniejszego obecnie w Polsce, Europie i na świecie Nissana Leafa. Ustalony wg zasad WLTP zasięg drugiej wersji tego samochodu to 270 km. Przede wszystkim taki wynik warto zestawić z realiami życia codziennego. W liczbie 270 km powinno się zmieścić nawet kilka kolejnych dni dojazdów do pracy. Raczej starczy też na cały bardziej intensywny dzień, gdy poza pracą mamy jeszcze do pozałatwiania parę spraw na mieście. Albo na jeden dalszy wypad za miasto lub wyjazd do krewnych w innym regionie kraju. Zresztą w trasie czy w nieoczekiwanych przypadkach możecie skorzystać z naszych stacji. Już dziś (luty 2019 r.) jest ich tyle, że raczej można pokusić się o wyjazd za miasto. Reasumując: taki zasięg, choć może nie robi wrażenia w porównaniu z zasięgiem na pełnym baku auta spalinowego, zdecydowanie wystarczy dla zaspokojenia wszystkich standardowych potrzeb i pozwoli na bezproblemowe korzystanie z samochodu elektrycznego na co dzień.

Kwestia zasięgu ma wysoki priorytet dla projektantów i producentów, więc stale się poprawia. Dlatego Nissan Leaf w najnowszej wersji (60 kWh bateria) znacznie zwiększył ten wynik w stosunku do swojego poprzednika.

Inny chętnie nabywany u nas model elektryka to BMW i3. Jego zasięg mierzony wg zasad WLTP mieści się w granicach 235-255 km. Producent podaje też ostrożnie, że w praktyce w ruchu miejskim przy 20 stopniach na plusie, włączonej klimie i kilku innych udogodnieniach może to być realnie ok. 200 km. Mimo wszystko – nadal to dość, by takim, jakby nie było raczej miejskim, samochodem poruszać się na co dzień. Natomiast trzeci z popularnych w Polsce elektryków, Renault ZOE, umożliwia swoim kierowcom pokonanie 300 km na jednym ładowaniu.

To tyle w kwestii modeli popularnych. W przypadku elektrycznych limuzyn mierzone zasięgi już teraz przekraczają 400 km. Jedyne, co niepokoi w kwestii elektrycznych samochodów to… dostępność modeli elektrycznych. Na popularne modele trzeba czekać od kilku miesięcy do pół roku. Czas oczekiwania na te z wyższej półki jest jeszcze dłuższy – dla elektrycznego modelu Kia Niro to ponad rok, a Mercedes EQC, model wyprzedany jeszcze przed wprowadzeniem na rynek, dostępny będzie dopiero pod koniec 2019 r., o ile nie później.

Mimo wszystko, popyt na pojazdy elektryczne pozostaje niezmienny, co tylko potwierdza, jak przekonująca jest idea pojazdów elektrycznych.